poniedziałek, 25 maja 2015

Pasiasty

Skończyłam wreszcie dziergać mój pasiasty sweter i - mimo kiepskiej pogody - udało się nawet zrobić mu jakieś zdjęcia.
Sweter powstał z własnoręcznie pofarbowanego i uprzędzionego rok temu merynosa, oraz granatowej skarpetkowej włóczki Balade. Na cały sweter merynosa niestety nie wystarczyło, a nie chciałam go przerabiać na kolejną chustę.



Dane techniczne:
- wzór: własny, inspirowany różnymi swetrami widzianymi w internecie
- druty: 2,75 mm i 3 mm
- zużycie: 253 g (100 g merynosa + 153 g granatowej).
Wczoraj dla odmiany pokręciłam nieco na kołowrotku i uprzędłam resztę alpaki z jedwabiem. Tym razem postanowiłam poćwiczyć navajo - wyszło mi ok. 220 m/120 g. Zdjęć na razie nie ma, bo nitka się suszy. Zamierzam ją pofarbować, ale jeszcze nie wiem kiedy - czekam na wolny czas i wenę :).
Coś mi dzisiaj internet szwankuje - pojawia się i znika :(. Mam nadzieję, że uda mi się opublikować tego posta.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :).

32 komentarze:

  1. Bardzo ładny sweterek, paseczki fajnie się układają, kolorek super. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. moja kolorystyka :)...super pasiasty :)....;bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)). Jakoś to moje zamiłowanie do niebieskości, a od jakiegoś czasu również do połączenia niebieskości z zieleniami nie chce mi minąć :))

      Usuń
  3. Sweterek śliczny .To zakończenie przy szyi innym odcieniem niebieskiego bardzo fajne i ciekawe. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Kolor przy szyi to czysty przypadek - tak po prostu ułożyły się kolory w nitce. To cały urok ręcznie farbowanych wełen :)).

      Usuń
  4. Świetny sweterek. Bardzo ładne połączenia kolorów. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny, kolorki suptelne pięknie się przenikają bardzo mi się podoba.
    pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Kolorki moje ulubione :))

      Usuń
  6. Swietne swetrzysko! Alez masz wyczucie kolorów, zazdroszcze tego daru :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). No popatrz, a cały czas mi się wydawało, że jeśli idzie o kolory, to moja wyobraźnia jest trochę "upośledzona" ;)))

      Usuń
  7. superaśny :-) super przechodzą te pasy od najmniejszych do większych

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie moje kolory, ale pięknie wyszło :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :). Trochę zieloności też tam jest :)))

      Usuń
    2. Tak tę włóczkę z turkusem i zielenią mogłabym spokojnie nosić, pewnie sąsiedztwo granatu wydobywa tę niebieską komponentę w kolorach merynosa :)
      Ale ja już się po trosze do niebieskości przekonuję :)

      Usuń
  9. Superancki - podziw ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny! Kolory pieknie sie przenikają. I to tylko z 25 deko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)). Sama się zdziwiłam gdy wrzuciłam ten sweter na wagę - ważył dokładnie 253 g. Trzeba przyznać, że takie cienkie nitki są bardzo wydajne :).

      Usuń
  11. Bardzo to elegancko wykombinowałaś :)))
    W swetrach zużycie włóczki raczej mizerne ale masz świetną okazję doświadczyć co z biegiem czasu będzie wyglądało gorzej, sama kiedyś nad takim eksperymentem dumałam ale ostało się na skarpetach.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Sama jestem ciekawa, która z tych włóczek szybciej będzie się "starzeć". Teoretycznie "słabszy" powinien być merynos, dlatego w strategicznych miejscach (biodra, mankiety) jest włóczka skarpetkowa. Niestety pod pachą wypadł merynos i tak może się trochę filcować. Do tej pory miałam go tylko raz założony do pracy i na razie trzyma się dobrze :). Zobaczymy jak będzie dalej :).
      Uściski

      Usuń
  12. Moje kolorki. Podoba mi się ten rozkład pasków i paseczków.
    Bardzo ładny sweterek i jaki lekki.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). To także moje kolorki :)). A sweter faktycznie do grubych nie należy, ale grzeje całkiem przyjemnie :).

      Usuń
  13. Wygląda super! I to z własnoręcznie uprzędzionej nitki... WOW!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję Kochana ,że i u Ciebie już nie ma powodu do narzekania na pogodę:)
    A paseczki przeurocze. No te moje ulubione ich kolorki. Super.
    Zawsze powtarzam ,że jesteś w tej dziedzinie artystyczną duszą.
    Serdeczności posyłam moc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pogodę zdecydowanie nie mogę narzekać - błękitne niebo i ani jednej chmurki, a do tego bardzo ciepło :). Z tego powodu nawet wrzuciłam na druty bawełnę i dziergam kolejny sweter - tym razem nieco mniej kolorowy, ale też w paski, niebieski z białymi paseczkami.
      Uściski :)

      Usuń
  15. Świetny - w moich ulubionych kolorach, bardzo energetyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)). Znaczy - lubimy te same kolory :)). Twoja ostatnia nitka też ma cudny kolor.

      Usuń
  16. Wspaniały! Piękne paski i cudne kolory :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń