środa, 17 czerwca 2015

Czapka czerwcowa - 8/12

Pora na kolejną czapkę z wyzwania "12 czapek w jeden rok". Tym razem bardzo prosta, trochę w marynarskim stylu, ale w końcu lato za pasem ;)).



Do jej wykonania zużyłam resztę resztek merynosa z jedwabiem, z których powstała poprzednia czapka. Ściągacz i paseczki zrobiłam ze skarpetkowej Alize Superwash. Druty 2,5 mm i 3 mm. No i dla ozdoby - guzik :). Miałam chwile zwątpienia robiąc go z tak cienkiej włóczki, ale jakoś się udało i wyjątkowo mi do tej czapki pasuje :).
Coś ostatnio leń mnie dopadł. Pisanie bloga marnie mi idzie, sweter z bawełny (który aktualnie dziergam) też jakoś powoli przyrasta, kołowrotek się kurzy, za szycie też nie mogę się zabrać. Chyba przydałby mi się urlop, ale na to muszę poczekać do sierpnia. Trzeba będzie jakoś zwalczyć tego lenia :).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i słonecznie :)).

30 komentarzy:

  1. Fajna czapeczka wyszła. Pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię, ale zdecydowanie przyjemniej i szybciej robi się je z nieco grubszej włóczki niż skarpetkowa :)).

      Usuń
  3. Chwytam z bacik i zachęcam ;-) Czapka urocza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że bacik pomoże, bo planów mnóstwo tylko z realizacją marnie ;)). Dzięki :)

      Usuń
  4. Fajna czapeczka,jeśli się nad nasze morze wybierzesz to pewnie nie zawadzi jej też zapakować:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad nasze morze w tym roku raczej się nie wybiorę, ale co się odwlecze to nie uciecze, a czapka spokojnie poczeka na jesień :)).

      Usuń
  5. Cudna czapka :-) Świetne paseczki.
    Guzik wspaniały i, masz rację, pasuje doskonale :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super czapka! Świetny pomysł na letnią czapkę, taki marynarski styl doskonały na wakacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Frasiu marynarska czapka na sztormową pogodę też się przyda i to nawet bardziej niż w wakacje :D
    Guzik pasuje do niej idealnie chociaż nie dziwię się chwilą zwątpienia przy czynieniu go z włóczki do skarpet - strasznie dużo przewlekania.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jesienne sztormy będzie w sam raz, bo na zimowe mrozy jest zdecydowanie za cienka :)). Te guziki o wiele przyjemniej robi się z grubszej włóczki - przy tej cieniźnie myślałam, że nigdy nie skończę, nie wspominając już o tym jaką długą nitką musiałam operować, żeby starczyło na cały guzik. Na szczęście udało się :).
      Uściski

      Usuń
  8. Łoj tam, zaraz lenia! Jest też tyle innych rzeczy do zrobienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie! I tego się będę trzymać :))

      Usuń
  9. Podziwiam, ja nie mogę się przemóc na robienie czapek w letnich miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ najbardziej lubię dziergać z wełny, to w letnich miesiącach najlepsze dla mnie są małe robótki, typu czapka czy skarpety, bo nie grzeją dodatkowo :)). Swetry mogę dziergać od jesieni do wiosny lub w chłodne letnie dni :).

      Usuń
  10. Ten guzik to jak wisienka na torcie! Całość świetna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna czapeczka, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna marynarska czapka a ten kwiatuszek wygląda jakby był z białej czekolady i chętnie bym go schrupała. Trudno się urlopu doczekać, mnie cztery godziny zostały do tej cudownej chwili i dłuży mi się. Pozdrawiam serdecznie1

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne prace:)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń