sobota, 18 lipca 2015

I znowu paseczki :)

Ostatnio robótkowanie idzie mi bardzo opornie, udało mi się jednak (wreszcie!) skończyć kolejny sweter. Tym razem w wersji letniej: bawełna + wiskoza.
Sweter skończyłam już tydzień temu, jednak problem był ze zrobieniem zdjęć. Panujące upały skutecznie zniechęcały mnie do założenia tego swetra i wyjścia w nim na dwór. Jednak dzisiaj panowie koszący trawniki przed blokiem zrobili nam pobudkę już o 7 rano. Postanowiłam więc wyciągnąć męża na sesję zdjęciową z samego rana, gdy temperatura jeszcze była znośna. Pogoda co prawda nie była zbyt piękna, burza wisiała w powietrzu, ale poszliśmy. Niestety udało nam się zrobić tylko kilka zdjęć, bo zaraz zaczęło padać. Na kolejną sesję nie mam już jednak ochoty więc pokazuję to co jest :).



I jeszcze pod blokiem, już w padającym deszczu.



Do wykończenia rękawów i dołu zastosowałam nowy (dla mnie) sposób zamykania oczek, tak aby się dzianina nie rolowała (opis TU - drugi film na stronie).
Tak to wygląda na zbliżeniu:


Trochę danych technicznych:
- włóczka: Sonata Anilux
- zużycie: 385 g (320 g niebieskiej, reszta białej)
- druty: 3,5 mm
- wzór: z głowy, ale sposób wykonania takiego swetra znalazłam TU
Tym sposobem uszczupliłam moje zapasy Sonaty i "dorobiłam" się kolejnych resztek. Chyba będę musiała pomyśleć nad jakimś zwariowanym pasiakiem z tych resztek ;)).
Teraz jednak najwyższa pora zabrać się za dzierganie lipcowej czapki. Mam nadzieję, że mimo mojego ślimaczego ostatnio tempa dziergania, wyrobię się z nią do końca miesiąca :).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :).

27 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie się prezentuje, fajny pomysł na wykończenie dzianiny:) pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepszych zdjęć nie trzeba, te są idealne :) Doskonale widać sweterek i Ciebie w nim, więc jest super! Aż mi wstyd, że ja jeleniogórzanka , niczego z Sonaty nie zrobiłam...a prezentuje się rewelacyjnie. Koniecznie zrób ten zwariowany pasiaczek i znów się nam pokaż :)))) Pozdrawiam. U nas nie pada deszcz, tylko żar się leje z nieba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu :)). Ja lubię nosić rzeczy z Sonaty, bo dobrze trzyma fason i nawet wiele razy prana wygląda dobrze. Nie przepadam tylko za dzierganiem z niej, bo czasem lubi się rozwarstwiać (szczególnie ta nitka wiskozowa). Nad pasiakiem muszę pomyśleć, bo zostały mi niewielkie ilości bardzo różnych kolorów i jakoś je trzeba będzie do siebie dopasować :). Nie pamiętam też, czy któryś z nich przypadkiem nie farbuje w praniu - to też trzeba będzie sprawdzić.
      U mnie niestety ten deszcz tylko postraszył i też już żar się leje z nieba :(.

      Usuń
  3. Rewelacyjny sweterek , kapitalnie ulozyly sie paski na ramionach .Sesja udana , ale najbardziej podoba mi sie zdjecie od tylem , jestes taka rozluzniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Też mi się to zdjęcie najbardziej podoba :)). Ja w ogóle nie lubię sobie robić zdjęć - zawsze zrobię na nich jakąś głupią minę albo pozę. Niestety swetry najlepiej prezentują się z "wkładką", bo zdjęcia "na plaskacza" odbierają im sporo urody, więc trzeba się poświęcić i zrobić sobie zdjęcie ;)).

      Usuń
  4. Bardzo ładny sweterek w takich letnich kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tobie Frasiu piszesz, że robótkowanie idzie opornie. Natomiast mnie ono nie idzie wcale:) Po prostu mnie nosi totalnie i sznurki mają przerwę wakacyjną. Najbliższe dni spędzę we Wrocławiu.
    Sweterek jest przeuroczy. Typowo letni. Bawełna i wiskoza to idealne surowce na lato.
    Kolor jest prześliczny. No i TY prezentujesz się w nim rewelacyjnie.
    Serdeczności moc posyłam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jutko :)). Czasem od robótek trzeba trochę odpocząć, żeby znaleźć czas na inne sprawy, a Ty akurat bardzo interesująco spędzasz ten czas. Dzięki Tobie i ja mam okazję trochę "popodróżować" nie ruszając się z domu :)). Ściskam serdecznie :).

      Usuń
  6. Marynistyczne klimaty Cię trzymają :))
    Bardzo mi się podoba ta bawełniana bluzka i na letnie dni będzie idealna, ja mam też sweter z Sonaty ale tak dawno robiony, że nie pamiętam procesu powstawania.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marynistyczne klimaty od zawsze były mi bardzo bliskie, szczególnie latem :). Marudziłam trochę przy dzierganiu tego swetra, ale jak go już skończyłam, wyprałam i założyłam, to .... mogłabym zabrać się za następny. Na lato taka dzianina jest idealna - no może poza takimi upalnymi dniami jak teraz :). Chyba muszę przejrzeć resztki Sonaty, które posiadam - może coś z nich jeszcze powstanie, póki lato trwa :).
      Uściski.

      Usuń
  7. Nie wiem jak Tobie, ale mnie paski zawsze kojarzą się z latem :)
    Świetna ta Twoja tunika
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to zależy od kolorystyki - białe, niebieskie i granatowe zawsze kojarzą mi się z latem, reszta kolorów jest "całoroczna" :)).
      Dzięki Aniu :))

      Usuń
  8. Wspaniały sweterek :-) Cudne paski i śliczne kolory.
    Świetnie wyglądasz w swoim nowym sweterku :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny sweterek w cudnych kolorkach takich jak lubię :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wygląda na cieplutki, na oko raczej chłodzący :-). Bardzo Ci w nim ładnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Do ciepłych swetrów to on nie należy, ale w temperaturze powyżej 30 stopni wszystko mnie grzeje :(. Może w przyszłym tygodniu uda mi się go ponosić, bo zapowiadają ochłodzenie :)).

      Usuń
  11. Ależ pięknt sweter, w dodatku w bardzo eleganckim kolorze :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyszedł super. Uwielbiam takie proste swetry. I te kolory....:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fason sweterka - jak wiadomo - bardzo przeze mnie lubiany ;]
    A i kolorki znakomicie zestawione - Pozdrawiam serdecznie - Asia

    OdpowiedzUsuń