wtorek, 17 listopada 2015

Dla maluszka

Myślałam, że w tym roku czapek już dziergać nie będę, życie jednak zweryfikowało te plany ;). Popełniłam kolejną czapkę, jednak tym razem nie dla mnie lecz dla synka koleżanki. Miałam trochę obaw czy uda mi się trafić z rozmiarem, ale okazało się, że czapka pasuje idealnie. I co bardzo ważne - spodobała się :).
Z braku odpowiedniego modela do zdjęć posłużył mi balonik :).





Do jej wydziergania użyłam resztek włóczki Polo Opus. Ile jej zużyłam nie wiem, bo czapki nie zważyłam, a teraz jest już u nowego właściciela. Zostało mi jeszcze kilka małych kłębuszków tej włóczki i miałam nadzieję, że starczy na rękawiczki. Niestety gdy zaczęłam dziergać pierwszą to już w połowie robótki zorientowałam się, że na drugą nie wystarczy. Sprułam więc to co zrobiłam, a te małe kłębuszki wykorzystam w jakimś wzorze wrabianym. A skoro wyciągnęłam już z szafy worek z resztkami włóczek, siłą rozpędu zaczęłam dziergać kolejną czapkę w tym samym rozmiarze. Jeśli wena mnie zbyt szybko nie opuści to synek koleżanki wzbogaci się o kilka nowych czapek, a ja pozbędę się przynajmniej części włóczkowych resztek ;)).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :).

14 komentarzy:

  1. wspaniała czapusia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  3. Wspaniała czapka :-) Piękny wzór.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Też mi się ten wzór spodobał, a poza tym bardzo przyjemnie się go dzierga :).

      Usuń
  4. Prześliczna czapeczka, piękny odcień czerwieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). W naturze ta czerwień jest nieco ciemniejsza i chyba nawet bardziej mi się podoba niż na zdjęciach :).

      Usuń
  5. I o to w życiu chodzi: Ty masz mniej resztek, maluch ma ciepło w głowę i ładnie, a koleżanka ma sprawę czapki dla dziecka z głowy. Fajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Najważniejsze, że dziecię czapkę nosi i nie marudzi, a jego mama jest bardzo zadowolona :). Dziergam już kolejną - tym razem w renifery. Chcę z nią zdążyć na Mikołaja :).

      Usuń