Od Tobatki dostałyśmy śliczne prezenty: zakładkę do książki i markery. Moje wyglądają tak:

Markery już wkrótce zaprzęgnę do roboty :).
Nauczyłam się też wyplatać kulki z koralików - inne niż te, które robiłam do tej pory. Zielono-srebrna kuleczka powstała jako pierwsza, pod czujnym okiem Tobatki (tę drugą zrobiła Tobatka). Turkusowo-srebrne zrobiłam już całkowicie sama. Dzisiaj dodałam im bigle i teraz mam dwie pary nowych kolczyków :)).

Dziewczyny - jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za wczorajsze spotkanie! Bawiłam się świetnie i nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko minął :).
Dzisiaj udało mi się wreszcie wykończyć bolerko - teraz się suszy i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła pokazać jego zdjęcie. A w koszyku na robótki czeka kolejna wełna, więc druty znowu pójdą w ruch :).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie życząc miłej niedzieli :).
Ależ same piękności:)))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was Wszystkie:)))))
Spotkanie fajne i owocne... i żal mi, bo niewiele brakowało, a my też byśmy się spotkały...
OdpowiedzUsuńWybierałam się do Twojego miasta z końcem sierpnia, niestety znów muszę się obejść smakiem; nic Ci nie pisałam - i dobrze zrobiłam, bo nie przyjadę.
W końcu kiedyś musi nadejść TEN dzień!
Ja w to wierzę:)
Super prezent,a kolczyki-REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńpiękne są te kolczyki :))))
OdpowiedzUsuńŚliczności same sliczności, zazdraszczam:)
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziękuję za miłe słowa :). Te kulki już od dawna mi się podobały, a teraz wreszcie sama potrafię je robić :)).
OdpowiedzUsuńDorotko - szkoda, że nie możesz przyjechać :(, ale ja też wierzę, że w końcu przyjedziesz i będziemy mogły się spotkać :)).
Jakie cuda! Kuleczki mistrzowskie! Nie do pojęcia, jak to można zrobić...
OdpowiedzUsuńBrawo, Frasiu, zasłużyłaś na szóstkę z dwoma plusami!!! Jestem z Ciebie dumna, ale w sumie czego można się było spodziewać po Twych zdolnych łapkach :)
OdpowiedzUsuńJa również bardzo dziękuję za przemile spędzony dzień - rzeczywiście jakoś mi tak za szybko się skończył... Musimy to powtórzyć :)
PS. Nie wytrzymałam i się z komórki podłączyłam :)
Ata - jak się ma dobrego nauczyciela to wszystko jakieś takie prostsze się wydaje :))
OdpowiedzUsuńTobatko - to dzięki temu, że jesteś świetną nauczycielką :). To jest moja pierwsza w życiu szóstka i to od razu z dwoma plusami ;))). A takie spotkanie faktycznie trzeba będzie kiedyś powtórzyć :).
Super prezenty, a kulki koncertowe - Tobatka jest świetną nauczycielką i trafia na zdolne Uczennice. Zazdroszczę spotkania - Tobatko, kiedy zawitasz do Warszawy ?
OdpowiedzUsuńTakie markery mi się marzą!!!Fajne kolczyki!!!
OdpowiedzUsuńSylwka - fakt, Tobatka świetnie uczy! A spotkania możesz zazdrościć - jak dla mnie było super :))
OdpowiedzUsuńMalaala - dzięki, a markery bardzo się przydadzą, bo do tej pory korzystałam z takich małych kółeczek bieliźnianych - zdawały egzamin, ale zdecydowanie nie były takie ładne :).
No i proszę,jaka zdolna z Ciebie uczennica!Fajne te kolczyki,szczerze zazdraszczam,może kiedyś się zdecyduję na lekcje:)I bardzo jeszcze raz dziękuję za sobotę!Też pragnę powtórzyć,bo niedosyt czuję!Buziaki:)
OdpowiedzUsuńLucynka - no i czemu nie chciałaś się uczyć? ;)). Ale nic straconego - jak już dojrzejesz do tej nauki to chętnie Cię pouczę (o ile do tego czasu nie zapomnę jak się to robi), a Poohatka pomoże :)). Buziaki :*
OdpowiedzUsuńAsiu...podziękowałam na swoim, ale tu też napiszę...
OdpowiedzUsuńKażde słowo pochwały z Twoich ust to dla mnie wielki zaszczyt. Dziękuję