poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Do trzech razy sztuka :)

Wiosna wreszcie zawitała, zrobiło się pięknie, słonecznie i ciepło, a ja - na przekór pogodzie -  wydziergałam kolejną czapkę ;)). To już moja trzecia czapka z wzorem wrabianym i chyba jednak ostatnia ... w tym sezonie :)). Kolorystycznie jednak dosyć wiosenna.
Widok od strony dekielka:


I z przodu:

Na koniec "z twarzą" ;)


Wzór: Drops 142-5 Montreal,  nieco zmodyfikowany - dodałam jedno powtórzenie wzoru i inaczej zrobiłam ściągacz. Na przyszłość jednak muszę pamiętać, aby przy takich dwukolorowych ściągaczach nabierać na nie więcej oczek - gdybym nabrała o 8 oczek więcej nie byłby tak mocno naciągnięty. Na szczęście głowa mi się w czapce mieści, a ściągacz w uszy nie ciśnie ;)).
Włóczka: Drops Delight i Fabel
Druty: 2,5 mm i 3 mm.
Do tej czapki wzięłam resztę motka Delight'a, z którego dziergałam pierwszą czapkę i jeszcze trochę mi go zostało. Może kiedyś zrobię też jakieś rękawiczki do kompletu - mam jeszcze dwa motki, a jak widać to dosyć wydajna włóczka :).
Teraz mam ochotę na skarpety - już nawet wybrałam wzór :). A potem może jakaś bawełniana bluzka? Zobaczymy :)))
Miłego wieczoru Wam życzę!

52 komentarze:

  1. super te Twoje czapencje :)
    bardzo mi sie podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Takie słowa od mistrzyni wzorów wrabianych cieszą szczególnie :)).

      Usuń
  2. Co jedna to ładniejsza, ale chyba atom masz w tych drutach, tak szybko je dziergasz.
    No może mogłaby to być ostatnia w tym sezonie bo ciepło już jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - obiecuję, że z czapkami na razie koniec. Mam nadzieję, że ta piękna wiosna się nie rozmyśli i zostanie z nami aż do lata :)).

      Usuń
  3. No czapeczka cudo jak zawsze Twoje robótki.Śliczna a i modelka super się prezentuje.POzdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ona ma krasnoludki, widziałam, jak się po kątach chowały!

    Fajna czapka :) Ale teraz coś lżejszego weź na druty, coby tej ledwo kiełkującej (choć z impetem - u mnie dziś 19st było) nie przestraszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś Ty te krasnoludki przyuważyła???? To pewnie były te, co mi różne rzeczy czasem chowają ;)))).
      Co do lżejszych dzianin to właśnie zaczęłam się zastanawiać na co przerobić zapasy bawełny z jednego pudła ;)).

      Usuń
  5. śliczna czapeczka Frasiu :) a z szalikiem tworzy piękny komplecik
    Pozdrawiam serdecznie i już na szczęście wiosennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Czapka po sesji zdjęciowej powędrowała do szuflady i tam - mam nadzieję - poczeka na kolejną zimę :).

      Usuń
  6. Szalona kobieta! Tobatka ma rację - masz krasnoludki! One za Ciebie dziergają te cuda :-DD
    Bardzo się cieszę, że od pewnego czasu pokazujesz udziergi na sobie, nie kryjąc przesympatycznej i uroczej buzi :-))
    Frasiu - Ty masz chochliki w oczach! :-DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Atuś :)). Gdybym miała taką sztuczną głowę, to pewnie pokazywałabym te czapki na niej. Niestety nie posiadam takiego sprzętu, więc muszę wykorzystywać własną głowę, bo te czapki "na plaskato" sporo tracą na urodzie :)).

      Usuń
    2. Niech Cię ręka boska broni przed kupnem tego potwora z plastiku! :-D

      Usuń
    3. Bez obaw :)). Pomijając już fakt, że zupełnie nie miałabym gdzie go postawić, to szkoda byłoby mi pieniędzy - wolałabym kupić za nie nowe włóczki :))).

      Usuń
  7. Twoje czapeczki mnie dosłownie zaczarowały :) No cudne, jejku jakie cudne! Obawiam się, że gdybym spróbowała, to za mocno lub za słabo poprzeplatam nitki i nie wyjdzie mi tak ładnie. Skarpetki takie też mi się marzą...
    Ślicznie Ci w tych zieleniach :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluś - przecież Ty dziergasz prześliczne rzeczy! Jestem pewna, że z wzorami wrabianymi spokojnie dałabyś sobie radę. Spróbuj zrobić te skarpetki, a zobaczysz, że Ci się spodoba :)). Dziękuję za miłe słowa :)).

      Usuń
  8. Ach... Twoje prace są tak cudne, że chciałabym mieć je wszystkie... a na czapki to po prostu się slinię.... będę z niecierpliwościa czekać na nowy sezon wełniany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Ja mam podobne odczucia gdy patrzę na prace innych :)). A sezon wełniany u mnie trwa cały rok, tylko w miesiącach letnich prace powstają z mniejszą częstotliwością :)).

      Usuń
  9. Aleś się rozkręciła z tymi czapeczkami. I doprawdy trudno mi powiedzieć, która bardziej mi się podoba. Teraz pozachwycam się tą śliczną ostatnią. Cudna jest, po prostu cudna. I pięknie do Ciebie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)). Nie da się ukryć, że wciągnęły mnie te czapki. Ale na razie robię sobie z nimi przerwę - będę zbierać pomysły na jesień ;). Za to może bawełniane włóczki doczekają się wrzucenia na druty, chociaż ja zdecydowanie wolę dziergać z wełny :).

      Usuń
  10. Co jedna to piękniejsza:) Jesteś ubrana w przepiękne swoje prace można powiedzieć "od stóp po głowę":))Wszak jeszcze mam w pamięci te piękne skarpety.A sezon na te rzeczy przecież będzie i to w tym roku:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)). A wiesz, że nie pomyślałam o tym, ale faktycznie mogłabym się nieźle opatulić własnymi udziergami ;). Jedynie żadnej spódnicy nie zrobiłam i pewnie nie zrobię. Za to gdy skończę wreszcie tę nieszczęsną tunikę, którą tak długo już dziergam, to chyba bedę mogła ją jako sukienkę nosić ;))). A kolejne skarpety mam w planach :).

      Usuń
  11. Wszystkie są super, ale ta w zieleni mnie zauroczyła i pięknie się w niej prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :). Ta zieleń, to ta sama włóczka, co w pierwszej czapce, tyle że z dodatkiem jasnej nitki daje inny efekt niż z czarną. Ale obydwa zestawienia kolorystyczne mi się podobają :)).

      Usuń
  12. We wszystkich ujęciach piękna, bo że w tym ostatnim jest przepięknie, to rzecz oczywista (dzieło Boga czy natury - jak kto woli - w postaci Twojej buzi z dziełem Twoich rąk uzupełniają się idealnie na zasadzie: pięknemu to we wszystkim pięknie, w obydwie strony. I nie wiadomo, czy to czapka zdobi Frasię, czy zaś Frasia czapkę, ale razem wyglądacie wspaniale).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)). Pięknie potrafisz komplementy prawić - balsam na mą duszę :)). Ale uwierz - wśród zdjęć, które zrobił mi syn są też takie, na których mogłabym dzieci straszyć ;))).

      Usuń
    2. Niemożliwe. Musiałabyś się bardzo wykrzywić i zamknąć oczy. Z takimi jak Twoje otwartymi oczami nawet wykrzywiona jak Baba Jaga dzieci nie wystraszysz!

      Usuń
  13. Piękna czapka Frasiu :) Ślicznie zrobiona, jak z najekskluzywniejszego sklepu! Kolory wspaniale przechodzą od jasnego do ciemnego i są stonowane - tak jak lubię :) Czekam na Twoje skarpety! I dziękuję za pomocną dłoń z moim antracytem. Dzisiaj będę blokować, może pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :). A za blokowanie sweterka trzymam kciuki - oby pomogło!

      Usuń
  14. Kolejna rewelacyjna czapka.Koniecznie muszę ją pomacać i przymierzyć:)))Zresztą nie tylko tę-wszystkie chcę(pomacać i przymierzyć oczywiście:))))) Ja chyba plany swoje(zrobienia takiej czapki)przełoże jednak na następną zimę,bo nareszcie WIOSNA!!!!!Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy - oby tylko udało nam się wreszcie spotkać :))). Co do pory roku, to zaczynam mieć wątpliwości czy to na pewno jest wiosna, bo temperatury raczej letnie dzisiaj ;). Buziaki :*

      Usuń
  15. skomplikowana ta czapa :) ale efekt extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy skomplikowana? Same prawe oczka i dwie nitki do opanowania :). Ale fakt - wymaga skupienia, żeby nie pomylić się we wzorze (ale nie bardziej niż ażury) :)). Dzięki :)).

      Usuń
  16. Ach! Boska :) Bardzo fajnie zmodyfikowałaś wzór. Jako że mam do beretów słabość, to ta forma podoba mi się bardziej niż oryginał.
    Z corrugated ribbing, czyli tym tradycyjnym ściągaczem rzeczywiście trzeba uważać - nie dość, że wychodzi dużo ciaśniejszy niż zwykły to jest też mniej elastyczny. Zdarzyło mi się już trochę przeszarżować z dopasowaniem :)
    Podoba mi się w niej wszystko, a już Frasia w berecie to jest mistrzostwo świata :) Mówisz, że póki co szlus z czapkami...? Jeszcze zatęsknisz ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)). Z czapkami robię sobie przerwę, ale tylko chwilową. A żeby za bardzo za nimi nie tęsknić będę dziergać ... skarpetki ;)). Poza tym muszę dokupić kolorowych włóczek, bo przecież nie będę wszystkich czapek w jednej gamie kolorystycznej dziergać. No i może wreszcie znajdę czas, żeby coś uszyć, bo ostatnio moje ubrania coś przyciasne mi się zrobiły ;(.

      Usuń
  17. Nie wiem czy "do trzech razy sztuka" ale ta sztuka bardzo mi się podoba :D
    Modyfikacje wzorów są bardzo wskazane, przecież każda z nas ma jakieś preferencje, mnie na przykład bardzo podobają się czapki a'la Bob Marley ale noszę tylko typu alpejskiego lub norweskiego. Nie lubię wkładać czapki ale jak już ją zakładam to muszę ją mieć osadzoną na głowie nie może mi się zsuwać - to dotyczy każdego ubioru jak się przekręca czy zsuwa albo ramionka opadają, nie jest dla mnie.
    Teraz szukam wzoru na beret dla mamy i nic mi się nie podoba (no nie do końca mnie :)
    Serdeczności
    P.S. Skarpety muszę zrobić więc też od czapek trochę odpocznę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Ten wzór musiałam zmodyfikować, bo po wydzierganiu pierwszej czapki już wiedziałam, że ta ilość oczek, którą podali w opisie, bedzie dla mnie zdecydowanie za mała (nawet biorąc większy rozmiar). Poza tym niezbyt podobała mi się "góra" czapki - jakoś tak dziwnie odstawała. Dodałam więc jedno powtórzenie wzoru, zblokowałam na talerzu i mam coś pomiędzy beretem a toczkiem ;)). Ale teraz przynajmniej podoba mi się i z pewnością będę ją nosić :)).
      Powodzenia w poszukiwaniu wzoru na beret dla mamy :).
      Serdeczności :)

      Usuń
  18. bardzo iekne sa twe czapki, cudowne, gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna, uwielbiam te Twoje żakardy :-) A w nowej czapce baaaardzo Ci do twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sylwuś :). Kolejny taki wzór to chyba w skarpetkach będzie, bo z czapkami na razie zrobiłam sobie przerwę. Oby tylko - wraz ze wzrostem temperatury na dworze - nie przeszła mi całkowicie ochota na dzierganie ;)).

      Usuń
  20. To znowy TA dropsowa czapa i znowu Wasze (Twoja Mauixowa i E-wełenkowa) wesja podoba mi się o wiele wiele bardziej. Naciągnięcia ściągacza nie widać, ale z tym nabieranie więcej oczek to prawda, nitki z tyłu mocno trzymają. Pięknie w niej wyglądasz pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :)). Człowiek podobno najlepiej uczy się na własnych błędach, mam więc nadzieję, że kolejne ściągacze wykonane tą metodą wyjdą już tak jak należy :)).

      Usuń
  21. Oj piękna! Od lat mnie wrabianki zachwycają równie mocno jak przerażają. Wydają się poza umiejętnosciami. Może wreszcie kiedyś się odważę. Podziwiam całą sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)). Odważ się! To naprawdę nie jest takie trudne. Ja też się obawiałam takich wzorów, a okazało się, że nie taki diabeł straszny ;)). Powodzenia!

      Usuń
    2. dobra! kompletuję wełenkę w takim razie i spróbuję,a co! ;)

      Usuń
  22. Cudna czapka i fajnie w niej się prezentujesz!!!!
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  23. Frasiu - Twoja czapka zdecydowanie piękniejsza od dropsa!

    OdpowiedzUsuń