poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Pasiaczek

Skończyłam kolejny sweter w tym roku - to już trzeci :). Tym razem postawiłam na paseczki. Do jego wydziergania użyłam uprzędzionej własnoręcznie wełny w różnych odcieniach fioletów (pokazywałam ją 13 stycznia) i beżowej wełny Kashmir (Wnuka) z odzysku.
A tak prezentuje się na ludziu:




Byłam w nim dzisiaj w pracy, a zdjęcia zrobione były zaraz po powrocie do domu. Sweter jak widać ma guziki i to całkiem sporo, ale ja i tak najbardziej lubię chodzić w nim rozpięta, tak jak na trzecim zdjęciu :). Troszkę danych technicznych:
- wzór: darmowy, tutaj
- druty 3 mm i 3,5 mm
- zużycie włóczki - nie wiem dokładnie ile każdej z nich zużyłam, ale sweterek (bez guzików) ważył 211g.
Sweterek jest dosyć cienki, ale grzeje wystarczająco. Myślę, że będzie często noszony :).
Popełniłam też ostatnio kolejny sznur koralikowy. Tym razem zużyłam cały zapas koralików euroclass  i knorr prandell w kolorze grafitowym srebrzonym, wielkości 2,5 mm. Wystarczyło na sznur długości 82 cm. Aby był dłuższy dorobiłam mu jeszcze ozdobne zapięcie, do którego wykorzystałam koraliki hematytowe. Cały ma długość 91,5 cm.



A teraz zastanawiam się czy wrzucić na druty wełnę, czy może zabrać się już za przerabianie bawełny? Trudny wybór ;)).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)).

35 komentarzy:

  1. Frasiu sweterek się śliczny, kolorki baaardzo pasują do siebie, tylko mi z głowy wyjść nie może zużycie surowca... naprawdę potrzebujesz na sweter tylko 20dag włóczki?? niesamowite ja mam siebie za mikrusa a zazwyczaj liczę 40 dag, bardzo często zużywam coś ponad 30 ...
    Naszyjnik prześliczny.... nawet nie chcę myśleć ile się onawlekałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, normalnie to ja zużywam znacznie więcej wełny na sweter (jestem co prawda niska, ale na szerokość jest mnie coraz więcej). Ta wełna jest po prostu bardzo wydajna - Kashmir ma 360m/100g, a ta moja ma bardzo podobny metraż. Sama byłam zdziwiona gdy zobaczyłam ile mi zostało resztek - pewnie skarpetki jeszcze z tego wyjdą :). Dlatego jeszcze zanim wyprałam ten sweter wrzuciłam go na wagę i wyszło dokładnie 211 g. Z cieńszych włóczek dłużej się dzierga, ale za to są wydajne :)).

      Usuń
  2. Świetny sweterek i fantastycznie w nim wyglądasz!!!
    Pozdrawiam mila

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny sweterek.Kolorki cudnie dopasowane.Mam tą zieleninę i myslę co zniej zrobić.Naszyjnik tez ładny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo mi sie podoba Twoj sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabawne, bo właśnie niedawno wpisałam sobie ten wzór do zrobienia i nawet przygotowałam włóczkę :). Prezentuje się świetnie. Czuję się mocno zachęcona, jednak zrobię z odrobinę grubszej włóczki. Miałam też podobny dylemat względem kolejnego swetra i podjęłam decyzję następującą: zacznę dwa swetry - bawełniany i wełniany :))))) Radzę Ci to samo, serce mniej będzie boleć ;)))))
    Koralikowy sznur bardzo wizytowy, przyciąga wzrok. Lubię takie, chociaż tak długiego jeszcze nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rób go, bo ciekawa jestem Twojej wersji :). To mój pierwszy sweter z okrągłym karczkiem i muszę przyznać, że całkiem przyjemnie się go robiło. Mam jeszcze jedną wełnę melanżową (tym razem w czerwieniach, rudościach i jasnych brązach) i ciemny brąz - obie własnoręcznie uprzędzione - i zastanawiam się czy jeszcze jednego takiego swetra sobie nie zrobić. Ale muszę to jeszcze przemyśleć :)). Obawiam się, że jak zaczęłabym dziergać dwa swetry jednocześnie, to przy moim obecnym tempie dziergania, oba byłyby gotowe dopiero na jesień ;))).

      Usuń
    2. Ja sobie przygotowałam bawełnianego grubaska - czyli punto Schachenmayr :), więc pójdzie szybko. A takie pasiaczki, jak Twój, robią wrażenie w każdej wersji kolorystycznej. Zrób z tych włóczek, będzie wspaniały efekt. Życzę Ci spokojnych i słonecznych świąt. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Cudowny sweterek :-) Świetne paski, a kolory wybrałaś doskonałe. Bardzo mi się podoba Twój sweterek :-)
    Koralikowce wspaniałe!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba. Właśnie się zastanawiam czy sobie nie strzelę biało-granatowego na wakacje nad morzem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Też mi się marzy biało-granatowy pasiak, tylko z nieco szerszymi paskami. Boję się tylko czy granatowa wełna nie pofarbuje mi tych białych pasków, bo ta, którą posiadam w swoich zapasach niestety farbuje w praniu :(.

      Usuń
  8. Bardzo przyjemny sweterek. Podobają mi się takie drobne paseczki.
    Pozdrawiam serdecznie Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Na sznurem zastanawiałam się już jak zobaczyłam na FB, nawet nie wiem ile metrów tych koralików nawlekłaś ale to co mnie powstrzymuje przed taką robótką to rozmiar. Jak Ty trafiasz szydełkiem w ten wąski kanalik by nie pomylić oczek, w szerokich bransoletach oczka są widoczne a tu to chyba lupa jest potrzebna - naprawdę podziwiam:))
    No a sweter też podziwiam bo to mój typ: prosty i rozpinany tylko kieszenie bym dodała :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc tym razem nie mierzyłam ile metrów nawlekłam, bo nawlekłam wszystkie koraliki w tym kolorze jakie miałam. Ale skoro sznur jest na 6 koralików w rzędzie i ma 82 cm długości, to wychodzi na to, że nawlekłam 13,7 m koralików. Sporo :))). Z trafianiem szydełkiem w takim sznurze nie ma najmniejszych problemów, bo w takich sznurach wbija się szydełko pod koralik (a te są dobrze widoczne), a nie w oczko jak w ukośnikach, którymi robi się szerokie bransoletki. Chociaż tym razem trochę się pomęczyłam, bo nawlekłam koraliki na czarną nitkę i czasami dziergałam "na czuja", bo wszystko mi się zlewało w oczach :).
      Uściski :).

      Usuń
    2. No tak, liczyć to ja nie potrafię ;((. Wczoraj miałam zdecydowanie jakiś niż intelektualny - tych koralików nawlekłam ok. 5 metrów (6 x 82 cm = 492 cm). Od razu to lepiej brzmi :)).

      Usuń
  10. Ze zużyciem włóczki to naprawdę mistrzostwo świata i okolic! Bardzo fajny wyszedł ten sweterek - taki do kochania. Ogromnie mi się podoba, że te ciemniejsze paseczki "żyją" i się zmieniają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak znikome zużycie włóczki mnie samą mocno zaskoczyło - nawet nie przypuszczałam, że na sweterek dla siebie mogę potrzebować mniej niż 25 dag włóczki :). "Żyjące" paseczki też mi się bardzo podobają i już myślę o kolejnej wersji, tym razem jaśniejsze paski na ciemnym tle. Jeszcze dwa motki "resztkowej" włóczki mi zostały) oba w czerwieniach, ale zdecydowanie różne), więc może zamiast dwóch par skarpet zrobię jedną i sweter?

      Usuń
  11. Piękny sweterek i cudowny naszyjnik:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sweterek jest cudny. Nie mam jeszcze tylu resztek na podobny ale zbieram. Bardzo mi się pasiaczki podobają, na razie mam kupne ale niebawem...
    Koraliczki w pięknym graficie, takie lubię:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marlenko :). To mój pierwszy pasiak, ale zdecydowanie nie ostatni. Mam sporo włóczek, których nie wystarczy na cały sweter, więc paski są świetną metodą na ich "utylizację" :).

      Usuń
  13. Dzięki serdeczne za życzenia i również Tobie życzę Wspaniałych Świąt.
    U mnie właśnie popsuła się piękna pogoda i leje:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jutko :)). U mnie na szczęście pogoda dopisuje - w dzień pięknie, w nocy trochę pada :).

      Usuń
  14. Oczywiście że pasiaczek mnie zauroczył.:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Sweterek wyszedł świetnie i to z własnej wełny! :) Jak przyjemnie musi być go nosić! Myślałam kiedyś o tym wzorze... ale jeszcze nigdy nie dziergałam kolorami i odkładam to... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Własną wełnę się i dzierga i nosi bardzo przyjemnie :)). A takie paseczki robi się banalnie prosto: dwa rządki z jednego kłębka, dwa rządki z drugiego - spokojnie sobie z tym poradzisz :).

      Usuń
  16. Natchłaś mnię!

    Twój ładniejszy niż ten w rvr.

    OdpowiedzUsuń