czwartek, 29 maja 2014

Tunika

Dzisiaj będzie "szyciowo" :). Jak już wspominałam w poprzednim poście, wyciągnęłam ostatnio maszynę i zabrałam się do szycia. Ponieważ sporo moich letnich rzeczy dziwnie się przez zimę skurczyło, zostałam zmuszona "odnowienia" sobie garderoby. Poszerzonych spódniczek pokazywać tu nie będę, ale udało mi się uszyć też coś zupełnie nowego - tunikę. Uszyłam ją z materiału, z którego w zeszłym roku uszyłam sobie bluzkę i spódniczkę (pokazywałam je tutaj - ostatnie dwa zdjęcia). Do uszycia tuniki wykorzystałam ten sam wykrój, z którego uszyłam tamtą bluzkę, tylko trochę go przedłużyłam i odrobinę dołem poszerzyłam.
Tunika na ludziu prezentuje się tak:



Będzie idealna na upały. Na razie wisi w szafie i czeka na poprawę pogody :).
Mam w planach jeszcze kilka rzeczy do uszycia, a co z tego uda mi się zrealizować czas pokaże :).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)).

39 komentarzy:

  1. Uwielbiam tuniki,Twoja jest świetna ,bardzo ładna tkanina :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :). Ja ostatnio też bardzo polubiłam tuniki, bo pozwalają ukryć co nieco ;)).

      Usuń
  2. Piękny materiał, z takiego cuda tunika nie mogła się nie udać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Ten materiał, to była wielka bawełniana poszwa na kołdrę, którą kupiłam w sh (lata temu) za całe 1 zł - ogromnie mi się spodobał ten wzór. Jeszcze jakieś skrawki mi zostały :).

      Usuń
  3. Kapitalna jest!Jak to się dzieje,że mi też się pokurczyły letnie ubiory leżąc w szafie?Trzeba to wyśledzić!!!Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)). Tobie też się ciuchy pokurczyły? No to mnie pocieszyłaś, bo już myślałam, że tylko u mnie w szafie taki specyficzny mikroklimat panuje, że ubrania się kurczą ;)))). Buziaki :**

      Usuń
  4. I jeszcze moje woreczki! :)
    Świetna tunika! Ślicznie leży :) Ja tuniki od dawna kocham - zresztą wiedząc jak wyglądam, trudno się dziwić, nie? :)

    PS. Mnie tam się nic nie pokurczyło - i całe szczęście! Ale kto wie, co będzie dalej, bo dopiero od miesiąca mam szafę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem wydajna była ta poszwa :))). Jeszcze trochę mi jej zostało, ale to już tylko na jakieś drobiazgi.
      Szafy zazdroszczę ;) - też bym chciała taką, w której rzeczy się nie kurczą, a nawet mogłyby się nieco rozciągać ;))).

      Usuń
  5. Fajne masz pomysły - proszę, już nowe wdzianko gotowe. Ja przeglądam szafę i nie znajduję niczego ciekawego. Parę materiałów leży, raz mi się podobają, później nie, a kiedyś tak dużo szyłam... Może jak jeszcze kilka rzeczy pokażesz, to i ja się wezmę? Masz taką lekkość szycia -hop i gotowe. Zazdroszczę Ci... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluś, bo ja wybieram jak najprostsze wykroje :)). Krawcowa ze mnie żadna, więc wybieram rzeczy proste i szybkie do uszycia, żeby się nie zniechęcić. Mam nadzieję, że jeszcze coś pokażę, bo kilka rzeczy by mi się przydało, a i materiałów do zużycia mam jeszcze całkiem sporo :).

      Usuń
  6. Zgadzam się - kapitalna! Chciałabym umieć tak szyć, ale brak mi chyba tego drygu, a może po prostu praktyki? Chyba jednak drygu... Piękna, fajnie skrojona tunika :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież Ty potrafisz tak szyć - sama widziałam! Zresztą uszyłaś już zdecydowanie trudniejsze rzeczy niż ta tunika. Jej wykrój to na dobrą sprawę prostokąt z wycięciem na szyję i nieco "opadniętymi" ramionami. Żadnych zaszewek, cięć, itp :). Prościzna. Tym bardziej cieszy mnie efekt końcowy :)).

      Usuń
  7. Przede wszystkim materiał jest fantastyczny a to już połowa sukcesu bo druga to oczywiście własna praca:) Wyglądasz fantastycznie w nowym ciuchu:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marlenko :))). Wzór na tym materiale ogromnie mi się podoba, a to, że kupiłam go za grosze, jeszcze bardziej :)).

      Usuń
  8. Tunika świetnie wygląda, a całość wcale nie wygląda, jakbyś musiała jakieś spódniczki poszerzać. A jak chodzi o wykroje, to właśnie wykroju takiej prostej bluzki nie mogę nigdzie znaleźć. Chyba upnę zaszewki na manekinie, bo w burdach same skomplikowane i nieładne bluzki.
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie lubię tuniki, bo potrafią zamaskować to i owo ;))). Spódniczka z zeszłego roku niestety jest już za ciasna :( ale nie poszerzałam jej, bo ma zamek wszyty z boku, a wypruwanie go i ponowne wszywanie nieco mnie zniechęca już na starcie. W sprawie wykroju napisałam Ci maila :).
      Uściski :)

      Usuń
  9. ...kurcze, musialas miec ten sam plyn do prania , co ja...wszystko o rozmiar za ciasne :) :p.....

    tunika bardzo mi sie podoba :)...oj, przydalaby mi sie taka ;).....
    ...umiem szyc - ale nie cierpie :)...a jeszcze bardziej, nie lubi szyc ze mna moja maszyna ;)...ostatnio tak jej cisnienie w oleju skoczylo, ze trafil ja szla* :)....a przecie nie wiekowa ;) :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że to może być sprawka płynu do prania, a nie mikroklimatu w szafie? Wszystko możliwe ;)))))
      Z szyciem mam podobnie - najtrudniej mi się za nie zabrać. Plany szyciowe mam bardzo ambitne, z realizacją dużo gorzej :(. Dlatego gdy wreszcie nachodzi mnie wena na szycie, staram się to wykorzystać na maksa :)). Humorzasta maszyna potrafi skutecznie zniechęcić do szycia :(.

      Usuń
  10. Oszałamiająca tunika!!! też taką chcę.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudna tunika :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest cudna, prześliczna i w goóle... dawno tak zarówno modnej jak i "zwyczajnej" tuniczki nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak? :)))) Cieszę się bardzo, że nie tylko mi podobają się takie proste rzeczy :).

      Usuń
  13. Frasiu bardzo wdzięczne ubranko i tak jak Aldona napisała wcale nie wygląda jakbyś musiała coś poszerzać :))
    Ja też dostrzegam, że tunika to bardzo wdzięczny ubiór, nawet ostatnio jedną nabyłam, i o dziwo patrzę na siebie w nią odzianą i nie komentuję złośliwie swego wyglądu :))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że taki ubiór potrafi nie tylko ukryć, to co jest do ukrycia, ale nawet "wyszczuplić" nieco? Chyba sobie jeszcze jedną, z innego materiału uszyję :). Chociaż korci mnie, żeby wypróbować też inne "modele". Zobaczymy, czy mi weny wystarczy :)).
      Uściski :).

      Usuń
  14. No właśnie ja mając również potrzebę maskowania, uwielbiam tuniki. A Twoja jest śliczna. Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Mam ochotę na kolejne, tylko muszę znaleźć jakiś ładny materiał, bo przy takim prostym fasonie materiał gra główną rolę :).
      Serdeczności :)).

      Usuń
  15. Ja też jestem miłośniczką tunik . Bo to i do dżinsów i do leginsów i jeszcze idzie to i owo ukryć :) więc mogę tylko Frasiu powzdychać i podziwiać Twoją :) Jest śliczna i pięknie na tobie "leży " Pozdrawiam i coś czuję ,że za niedługo ją wykorzystasz bo nadchodzą słoneczne i gorące dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)). Mam nadzieję, że już jutro będę mogła założyć ją do pracy :).

      Usuń
  16. piękna - jakby dla mnie szyta :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Też ją lubię. W upalne dni sprawdziła się świetnie :).

      Usuń
  17. Frasiu, bomba!!! W sensie pochwały szycia, bo jakoś nie widzę powodu tuszowania, ale może tak właśnie zatuszowało.

    Weź dziecko kochane narysuj prosty wykrój i pokaż na blogu, myślę, że co druga skorzysta, bo widać ile można z prostego fasonu wydoić :)))

    OdpowiedzUsuń