wtorek, 27 marca 2012

Kolejny eksperyment ...

... i kolejne niespodzianki. Tym razem wzięłam się za farbowanie czesanki. Na pierwszy ogień poszła czesanka 56's English. Dodałam turkusowego, granatowego i nieco zielonego barwnika i czekałam cierpliwie co z tego wyniknie. Tym razem barwniki wchłonęły się całkowicie i woda w garnku była czysta. Niestety po wyjęciu czesanki okazało się, że spora jej część w ogóle nie złapała barwnika :(. Wyglądało to okropnie! Niewiele myśląc (i tak lekko już podłamana) rozrobiłam resztę zielonego barwnika, wlałam do gara i do tego wrzuciłam ponownie czesankę. Przypuszczałam, że otrzymam znowu zieloności w różnych odcieniach i tu spotkała mnie kolejna niespodzianka. To co tym razem otrzymałam, po wyschnięciu wyglądało tak:

Dominował turkus, granat i popielaty błękit. Zieleń też była, ale głównie tam gdzie "chwyciła" za pierwszym razem.
Bardzo byłam ciekawa co mi z tego wyjdzie po uprzędzeniu :). Dlatego też ostatni weekend spędziłam głównie przy kołowrotku :). A oto efekty:
- tak wyglądało na szpulce

- a tak wygląda już gotowa wełna



Muszę przyznać, że efekt końcowy podoba mi się :).
Mam tej wełny 200 g, około 540 m. Na kamizelkę powinno wystarczyć :).
Coś mi dzisiaj blogger fiksuje więc nie będę się więcej rozpisywać. Mam tylko nadzieję, że uda mi się tego posta opublikować :).
Miłego popołudnia!

42 komentarze:

  1. Fajne kolorki, już ciekawa jestem jak to wyjdzie w robótce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ogromnie ciekawa :). Najpierw jednak postanowiłam wykończyć wreszcie tunikę bawełnianą, która czeka na zmiłowanie już od pół roku. A później już z czystym sumieniem wrzucę na druty tę wełnę :)).

      Usuń
  2. Frasia, ta wełna jest rewelacyjna! boskie kolory (nie ważne, zamierzone, czy nie ;) ) i pięknie uprzędziona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Aż się zarumieniłam ;)). Co do kolorów to barwniki wybrałam świadomie, natomiast efekt końcowy był dla mnie całkowitą niespodzianką. Najważniejsze, że mi się spodobał :)).

      Usuń
  3. Przepiękny kolorek.Już sobie wyobrażam jakie cudeńko z niej stworzysz.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam wydziergać z tej wełny kamizelkę, bo na sweterek raczej mi jej nie starczy :). Mam nadzieję, że gotowy wyrób mnie nie rozczaruje :).

      Usuń
  4. Super wygląda piękny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny efekt końcowy (mimo przygód po drodze)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Emocji po drodze faktycznie mi nie brakowało ;)).

      Usuń
  6. zawsze twierdziłam że wszystkie "nie wyszło" są najfajniejsze ;)ich nieprzewidywalność jest niemalże magiczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest! Dobrze, że te moje "porażki" w efekcie końcowym są do zaakceptowania przeze mnie ;)). Ciekawa jestem czy kiedyś będę w stanie przewidzieć co mi wyjdzie z farbowania - na razie jest to dla mnie wielką tajemnicą ;)).

      Usuń
  7. Asiu, Twoje postępy w zakresie przędzenia i farbowania są imponujące!
    Fantastyczny efekt!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uznanie - staram się :)).

      Usuń
  8. farbowana czesanka nie koniecznie musi zachwycić by uzyskać ładny efekt w nitce :))
    a niektóre czesanki, które dech zapierają w piersiach z zachwytu w nitce mogą okazać się nijakie - takie to cuda :))
    życzę miłej zabawy w dalszym odkrywaniu niuansów farbiarskich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pocieszyłaś mnie :). Ta pofarbowana czesanka w zachwyt mnie nie wprawiła, ale byłam w stanie ją zaakceptować. Gotowa nić podoba mi się zdecydowanie bardziej. Oby tylko efekt końcowy w dzianinie mnie nie rozczarował :). Ale na to muszę jeszcze troszkę poczekać - inne sprawy mają teraz pierwszeństwo :).

      Usuń
  9. piekne kolorki, zpewnoscia cokolwiek z niej wydziergasz bedzie sliczne, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję :)). Dziękuję pięknie :).

      Usuń
  10. Już na szpulce nitka wygląda efektownie! Wełenka - rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Frasia, jest absolutnie zajebiaszcza. Pękam z zazdrości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violet - ale ona nie jest fioletowa ;))). No, chociaż ten granat ma w sobie coś z głębokiego fioletu ;)).

      Usuń
    2. No własnie, coś ma i strasznie mi sie podoba:)

      Usuń
  12. cuda..to zawsze nakreca czlowieka gdy sie nie wie co wyjdzie a tu wyszlo calkiem ladnie...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - emocji przy tym farbowaniu mi nie brakowało ;)). Dobrze, że efekt końcowy mnie zadowala :).

      Usuń
  13. no po prostu cudowności :)zazdroszczę Ci całego tego procesu tworzenia :)wszystko (prawie - bo owieczki pewnie nie masz :P) od początku stworzone przez Ciebie :)a kolorki za każdym razem mnie sie podobają, Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie - owieczki nie mam i pewnie nigdy mieć nie będę :). Ot, uroki życia w blokowisku ;). Dzięki :).

      Usuń
  14. kolorki super, myślę, że to udany eksperyment

    OdpowiedzUsuń
  15. Po prostu cudna!!!to fakt, że często takie "nie udane" farbowanie po skręceniu daje fantastyczny efekt.
    Gratulacje Frasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takich komentarzach, to aż czuję jak mi skrzydła rosną ;)).
      Dzięki :). Po tym eksperymencie nauczyłam się jednego - do końca trzeba mieć nadzieję, że coś fajnego może nam wyjść :)).

      Usuń
  16. fantastycznyyyyyyyyyyyyyy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miszczyni po prostu:):):)Słów brak.CUUUUUUUDNA wełna:)Ach!!!Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tjaaaa, miszczyni niespodzianek i efektów nieprzewidywalnych ;))). Buziaki :**

      Usuń
  18. Jaki zarąbisty efekt uzyskałaś. Przędzie, farbuje, dzierga :) Jeszcze owce będzie na wełenkę hodowała i będzie samowystarczalna w swojej pasji :) :) Pozdrawiam i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. na nowy blog zapraszam

    http://agatuszka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. No cóż, ja bym pewnie kolejną chustę zrobiła, bo wełna piękna. Tak więc oczekuję kamizelki :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Frasiu - miodzio, no miodzio kolory!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Te kolory niebieskiego piekne,

    OdpowiedzUsuń