sobota, 22 września 2012

Z resztek

Jak pewnie każda dziergająca osoba, ja też zgromadziłam już sporą ilość resztek przeróżnych włóczek, pozostałych po większych projektach. Co jakiś czas staram się część tego dobra zutylizować, przerabiając na skarpety, kapcie czy inne drobne rzeczy. Tym razem w ręce wpadła mi resztka uprzędzionego przeze mnie merynosa, z którego w lutym zrobiłam ten szal.   Postanowiłam przerobić ją na naszyjnik - tym razem jednak w wersji jesienno-zimowej :)).


Na ludziu prezentuje się tak:
- wersja "ułożona"


- wersja nieco poplątana, która zdecydowanie bardziej mi się podoba :)


Inspiracją był dla mnie ten model. Nie trzymałam się jednak ściśle opisu :).
Zastanawiałam się czy nie podfilcować go trochę, ale doszłam do wniosku, że to zawsze jeszcze zdążę zrobić. Na razie ponoszę go w takiej postaci :).
Na drutach aktualnie "dzierga się" sweter, ale trochę jeszcze potrwa zanim go skończę. Niestety nie potrafię rozciągać czasu ;(.
Miłego weekendu Wam życzę!

35 komentarzy:

  1. Asiu, bardzo fajny patent na jesienno-zimowy ocieplający naszyjnik :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Latem w upały z pewnością bym go nie nosiła, ale na tę porę roku jest w sam raz - miły, ciepły i przytulny :)).

      Usuń
  2. Intrygujący pomysł, cuuuuuudny kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może zrobisz sobie taki? Z bawełny też fajnie by wyglądał :).

      Usuń
  3. Rewelacja :-)
    Super pomysł.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł, ja też tak wykorzystuję resztki. Teraz tez mi sie nazbierało wiec pewnie cos powstanie .:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i powodzenia w utylizacji resztek :)).

      Usuń
  5. ..turkusiasty ;) podoba mi sie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no tak, najprostsze pomysły najfajniejsze są ;) ale też najtrudniej się na nie wpada!!!!! SUPERAŚNE!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mamy internet - istną kopalnię pomysłów i źródło inspiracji :))).

      Usuń
  7. Latem chciałam zrobić podobny naszyjnik z koszulki ale nie znalazłam takiej bez szewków:)
    Świetnie wyglądają te naszyjniki i pasują do wszystkiego, fajny:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też gdzieś widziałam te bawełniane naszyjniki i spodobały mi się, ale podobnie jak Ty, nie znalazłam odpowiedniej koszulki w domu :)). Za to resztek włóczek mam sporo - kto wie, może jeszcze jakiś powstanie? Pozdrawiam :).

      Usuń
  8. Idealny pomysł na tę porę roku :-)
    I na resztki włóczkowe, walające się tu i ówdzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im chłodniej na dworze, tym większą ochotę mam na "cieplejszą" biżuterię, a resztek włóczkowych znowu mi się namnożyło ;). Trzeba to jakoś utylizować i zrobić miejsce na nowe wełny :)).

      Usuń
  9. Nie miałam przekonania do tej dzierganej biżuterii, ale jak tak na Ciebie patrzę, to może się skuszę. To całkiem fajnie wygląda! A i pewnie grzeje trochę przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za dzierganą biżuterią - zdecydowanie bardziej wolę filc lub koraliki. Jednak niektóre pomysły - tak jak ten - podobają mi się i wtedy próbuję coś takiego zrobić :). Nosi się toto bardzo przyjemnie, a co do grzania, to dzisiaj mogłoby grzać zdecydowanie bardziej bo marznę w pracy brrr.

      Usuń
  10. Fajny naszyjnik:)I jaki praktyczny-i zdobi i grzeje:)))Pomysł taki już i za mną biegał,i niewątpliwie też taki naszyjnik (może nawet niejeden)popełnię:)))Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*. To teraz czekam na Twoje wersje tego naszyjnika :).

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Co prawda nie mój, ale cieszę się, że się podoba :)).

      Usuń
  12. Świetny jest ten zamotany naszyjnik:) no niestety dla mnie doba jest też za krótka:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Przy Twoim tempie dziergania raz dwa sobie taki zrobisz :)).

      Usuń
  13. A może z czasem sam się podfilcuje?:)
    I będziesz miała z głowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę - wszak to merynos :)).

      Usuń
  14. Niesamowity pomysł, bardzo mi się podoba :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie wyszło :) kolor bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł na zagospodarowanie resztek. Bardzo mi się podoba:))) Niby nic, a zdobi i grzeje;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie na zagospodarowanie tych "szlachetniejszych" resztek - skarpetki czy rękawiczki z merynosa to nie byłby najlepszy pomysł ;)). A co do grzania, to na obecny klimat panujący u mnie w pracy najlepsza byłaby gruba, ciepła chusta lub jakieś ciepłe swetrzysko ;)). Buziaki :**

      Usuń
  17. Oj i u mnie coś z tym czasem dziwnego się zadziało.Tyle ,że zauważyłam iż to ja robię ostatnio wiele rzeczy dużo wolniej:)))
    A ten naszyjnik podoba mi się bardzo.Świetny pomysł i jeszcze świetniejsze wykonanie.No i ten uroczy kolorek.I również bardziej mi się podoba wersja poplątana:)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :). Co do czasu, to masz 100% racji :)). Na dodatek ostatnio mam uczucie jakbym zapadała w sen zimowy i jeśli nie zdrzemnę się chociaż na chwilę po południu, to żadna robota mi nie idzie. Stąd czasu na robótki mniej :(. Ale w końcu dziergam i przędę dla przyjemności a nie na wyścigi ;)). Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  18. Bardzo pomysłowy i lubię takie projekty. Super wyszło!!!!

    OdpowiedzUsuń