poniedziałek, 14 października 2013

Rękawiczki

Po większym projekcie, jakim był sweter, zachciało mi się jakiejś szybkiej i małej robótki. Wybór padł na rękawiczki. Udało mi się na nie "zutylizować" mały kłębek alpaki, którą uprzędłam na początku mojej przygody z kołowrotkiem. Długo nie miałam na tę włóczkę pomysłu, głównie z powodu niewielkiej jej ilości - miałam jej tylko 67 g i żadnej możliwości "dorobienia". Początkowo zastanawiałam się czy nie zrobić z niej mitenek, ale postanowiłam zaryzykować i udało się - starczyło na rękawiczki :). Dobrze, że mam małe dłonie ;)).




Rękawiczki są zupełnie proste (na żaden wzór nie starczyłoby włóczki). Ponieważ nitka wyszła mi nieco "artystyczna" to i dzianina wygląda całkiem ciekawie. Muszę przyznać, że podobają mi się :). Dziergałam na drutach 3 mm, a rękawiczki wyszły bardzo ciepłe i miłe w dotyku. Myślę, że sprawdzą się w czasie mrozów :).
Teraz muszę się zdecydować co wrzucić na druty - w planach mam kolejny sweter, ale rękawiczki i skarpety też mnie kuszą. A może jakiś szal? Trudny wybór ;)).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :).

41 komentarzy:

  1. Powiem Ci ,że wyglądają na strasznie mięciuchne!!! I ten kolorek !!!! :) A funkcję grzewczą zapewne spełnią, bo w końcu to wełna :) Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie tylko wyglądają, one naprawdę są bardzo mięciutkie :)). Dziękuję :).

      Usuń
  2. Wspaniałe rękawiczki ! Są cudne - bardzo mi się podobają :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super Ci wyszły te rękawiczki-wełna widać I-wsza klasa więc wzorek tu zbyteczny!
    Pozdrawiam mila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Nierówno uprzędziona włóczka też może dać ładną dzianinę :)).

      Usuń
  4. Rękawiczki są super :) Bardzo fajny kolor i faktura! Ja jeszcze się nie odważyłam na palczaste, muszę to kiedyś zrobić... Ciekawe, co będzie dalej... Zgaduję, że skarpetki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Palczaste rękawiczki wcale nie są takie trudne - spokojnie sobie poradzisz :). A kolejne do pokazania będą ... skarpetki :))). Ale to dopiero za kilka dni :).

      Usuń
  5. I tym sposobem dowiedziałam sie, że przegapiłam (jak to się stało?!, blogger pokazuje mi ostatnio Ciebie i pimposhkę z kilkunastogodzinnym opóźnieniem, pewnie dlatego!) piękny czerwony sweter! Rekawiczki wygladają milutko i cieplutko! Aż się napaliłam. Muszę się tylko odrobić ze zobowiązań...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam, że moje posty na paskach bocznych innych blogów pojawiają się z bardzo dużym opóźnieniem :(. Nie mam pojęcia dlaczego się tak dzieje, bo nic nie zmieniałam w ustawieniach. Widać blogger ma jakieś humory. Rękawiczki są bardzo cieplutkie, tylko - jak to alpaka - zostawiają kłaczki. Muszę pamiętać, żeby nie zakładać ich do czarnego płaszcza ;)).

      Usuń
  6. Rękawiczki są świetne. Wyglądają na milusie i cieplusie. Kolor jest taki jaki lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Są milusie i cieplusie, a kolor mają taki, jak matka natura stworzyła :)). Też mi się te naturalne szarości podobają :).

      Usuń
  7. nie dość ,że sama ukręciłaś wełenkę to jeszcze sama zrobiłaś te rękawiczki
    Rewelacja w 100%

    OdpowiedzUsuń
  8. Rękawiczki super. Kolor naturalny widać że mięciutka wełnenka, aż chce się ręce w nich ogrzać. Czerwony sweterek z poprzedniego wpisu śliczny, podobały mi się też te wzorzyste skarpetki.
    Cieplutko pozdrawiam i zapraszam do mnie
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Witam serdecznie i zapraszam częściej :). Cieszę się bardzo, że podoba Ci się to co robię :).

      Usuń
  9. Super rękawiczki :)) Napewno będzie Ci w nich cieplutko w zimie :))) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Na pewno je zimą przetestuję :)).

      Usuń
  10. Nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć Cię za rączkę i pójść na spacer :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Superowe - muszę się przyznać że jeszcze nigdy nie robiłam rękawiczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może najwyższa pora spróbować? :)))) Dziękuję :).

      Usuń
  12. Świetne! Masz takie rękawiczki, jakie ja najbardziej kocham! Włóczkowe, ciepłe i miękkie. Żadna tam skóra, czy zamsz! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc noszę jedynie włóczkowe rękawiczki :). Do samochodu mam nawet takie z ABS-em, kupione za parę złotych na targu - sprawdzają się świetnie. W skórzanych - nawet jeśli mają w środku "futerko" - marzną mi palce.

      Usuń
  13. Frasiu widać ,że do chłodów jesteś już przygotowana na maxa :) Rękawiczki bardzo ładne i w kolorze jaki lubię :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotowana jestem, ale i tak zaczęłam dziergać kolejny ciepły sweter z Limy :)). Na kolejne rękawiczki też mam ochotę :))).

      Usuń
  14. uważam - dzianina wyszła wyjątkowo ciekawie.
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wprawdzie też przegapiłam czerwony piękny sweter i rękawiczki też pojawiły się dużo później niż u innych ale nie mam zbyt wiele czasu, więc dzisiaj hurtowo obwieszczam mój zachwyt :))
    Frasiu czytam, zaglądam tylko ten nawał zajęć i spraw pilnych ostatnio bardzo mnie dopadł mam nadzieję, że listopad będzie spokojniejszy i wtedy dam upust moim zachwytom :))
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swetrze byłam dzisiaj w pracy i mogę potwierdzić, że grzeje cudnie. Może aż za bardzo - musiałam uchylić okno, bo było mi trochę za ciepło :)). Co do rękawiczek, to bardzo się cieszę, że udało mi się wykorzystać na nie ten mały moteczek alpaki, na który od prawie dwóch lat nie miałam pomysłu. Dostałam kiedyś od Asi (Appolinar) trochę zgręplowanej alpaki, żebym miała na czym ćwiczyć przędzenie - to właśnie z niej są te rękawiczki. Mój brak umiejętności sprawił, że nitka wyszła "artystyczna", co w efekcie końcowym dało ciekawą fakturę dzianiny :)). Najważniejsze, że nic się nie zmarnowało :)).
      Serdeczności przesyłam :).

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że są bardzo cieplutkie :).

      Usuń
  17. Od razu widać że cieplutkie- aż chciało by się Ci je z łapek zdjąć i samemu nosić- a ostrzegam że i łapska tez mam małe ;) :D bardzo podoba mi się kolorek i ściągacz na dole :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę ich bronić jak niepodległości ;)))). Ściągacz jest najzwyklejszy - 2 o prawe na 2 o lewe, tylko na końcu przerobiłam 4 rzędy ściegiem francuskim, co dało taki ozdobny "szlaczek" :).

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ladne rekawiczki a struktura jest rzeczywiscie ciekawa. Dobry pomysl z tym francuzem przy sciagaczu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Są absolutnie wspaniałe!!!! niby zrobione na gładko, ale tu żadnego wzoru być nie może, bo włoczka nadaje im charakteru, wyjątkowe, po prostu wyjątkowe!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Cieszę się, że Ci się podobają - ja też jestem z nich bardzo zadowolona i uważam, że żadnego wzoru nie potrzebują :)). Podobają mi się takie jakie są :).

      Usuń
  21. No rzeczywiście - robótka nieduża. Raptem 10 palców, drobiazg po prostu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, skończona w jeden weekend, znaczy się nieduża :))). A palce nawet szybko się robiło, bo nitka do tych najcieńszych nie należała :)).

      Usuń