poniedziałek, 2 lutego 2015

Czapka na luty - 4/12

Dzisiaj kolejna czapka w ramach wyzwania "12 czapek w 1 rok". Do jej wykonania użyłam wełny massam, którą uprzędłam i pofarbowałam w kwietniu 2012 roku. W grudniu 2012 roku część tej wełny przerobiłam na rękawiczki, a pozostały motek jakoś nie mógł się doczekać na swoją kolej. Dopiero niedawno - przeglądając wzory DROPS - wpadła mi w oko czapka, robiona tym samym wzorem co rękawiczki. Decyzja była szybka - wełna trafiła na druty i tak po ponad dwóch latach mam komplet: czapkę i rękawiczki :).




A tu w komplecie z rękawiczkami:


Troszkę danych technicznych:
- czapka:
wzór: DROPS 117-9
druty: 3,5 mm
- rękawiczki:
wzór: DROPS 117-10
druty: 3 mm.
Jeszcze troszkę tej wełny mi zostało, jednak zbyt mało na coś konkretnego. Pewnie więc kiedyś wrobię te resztki w jakieś skarpety i tym samym pozbędę się ich :).
Komplet jest bardzo ciepły, idealny na obecną aurę. Massam to jednak nie jest wełna dla osób wrażliwych - na szczęście ja do nich nie należę :).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i ciepło :).

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Uprzędzione

Wreszcie skończyłam prząść czesankę z polwarth'a, którą zaczęłam w zeszłym roku w lipcu. Uprzędłam jedną szpulkę, a potem była długa przerwa, aż do grudnia, kiedy to zabrałam się za drugą szpulkę. Chciałam uprząść cieniutką nitkę i udało mi się. Trwało to jednak całą wieczność. Dublowanie też zajęło mi ładnych parę godzin. No, ale wreszcie jest :).
Pierwszy motek, zdublowany tydzień temu, prezentuje się tak:




W miniony weekend zdublowałam resztę, a tu wszystkie motki razem (zdjęcia przy sztucznym świetle, bo dzień dzisiaj wyjątkowo ponury):


Dla pamięci:
motek nr 1 - ok. 1230 m/136 g
motek nr 2 - ok. 820 m/95 g
motek nr 3 - ok. 344 m/46 g.
Ponieważ drugą szpulkę singla uprzędło mi się nieco grubiej, więc po zdublowaniu, na pierwszej szpulce zostało mi trochę nitki. Nie miałam ochoty jej przewijać, więc postanowiłam poćwiczyć na niej navajo. Nie był to może najszczęśliwszy pomysł, bo singiel był naprawdę cieniutki, ale jakoś się udało. Do ideału tej nitce daleko, mam jednak nadzieję, że każda kolejna będzie lepsza :). A to moja pierwsza nitka navajo: 83 m/ 16 g.



Na koniec pokażę jeszcze komplet jaki powstał ostatnio. Ściślej mówiąc ostatnio powstała jedynie czapka, bo otulacz powstał z niedokończonego szalika, który zaczęłam dziergać kilka lat temu. Brakło mi na niego cierpliwości i wylądował w torbie z resztkami włóczek. Niedawno wpadł mi w ręce i postanowiłam coś z nim robić. Dziergać dalej szalika nie miałam ochoty, więc zszyłam końce i powstał otulacz, którym można dwukrotnie się owinąć. Z pozostałej włóczki wydziergałam czapkę i mam taki komplecik:



Włóczki niestety nie zużyłam całej, więc kiedyś pewnie znowu coś z niej powstanie. Na razie jednak dziergam ... kolejną czapkę :). A w przerwach między czapkami usiłuję dziergać sweter, ale coś wolno mi to idzie. Mam nadzieję, że do wiosny skończę :)).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)).

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Styczniowa czapka

Dzisiaj prezentuję już trzecią z kolei czapkę w ramach wyzwania "12 czapek w jeden rok". Do jej wykonania postanowiłam zużyć część resztek zalegających mi w szafie. Wzór spodobał mi się już dawno i wreszcie przyszła na niego pora :).
A oto moja styczniowa czapka:




Kolor najbliższy rzeczywistemu to ten na ostatnim zdjęciu. Czapkę robiło się bardzo przyjemnie i szybko.
Wzór (darmowy): Declan's Hat
Druty: 4 mm
Żaden z moich panów nie wyraził chęci posiadania tej czapki (zbyt wzorzysta, nieodpowiedni kolor), więc wzbogaciłam się o kolejne nakrycie głowy. Moja kolekcja czapek zaczyna robić się imponująca, a przede mną jeszcze 9 do wydziergania ;)).
A teraz wracam do dziergania sweterka.
Pozdrawiam Was serdecznie :)).

czwartek, 1 stycznia 2015

Z Nowym Rokiem

No i mamy Nowy Rok - 2015. Jaki ten rok będzie nie mam pojęcia. Chciałabym, żeby był dobry, szczęśliwy, spokojny i zdrowy, czego sobie i Wam życzę :).
Postanowień noworocznych z zasady nie robię, ale za to podsumowałam sobie miniony, 2014 rok, pod względem robótkowym. Nawet nie wyszło tak źle :). Wygląda na to, że w ubiegłym roku głównie dziergałam i przędłam :).
Na drutach powstało: 10 par skarpet, 10 czapek, 8 swetrów, 2 chusty oraz szalik, komin, mitenki i buciki niemowlęce.
Na kołowrotku uprzędłam w sumie 1410 g czesanki, z której powstało łącznie 6180 m podwójnej nitki. Do tego jeszcze trzeba by doliczyć niemal 300 g cieniutkiego singla, z którego dopiero powstanie podwójna nitka. Część tego "urobku" już została przerobiona, ale większość jeszcze czeka na swój czas.
Zdecydowanie gorzej było z szyciem (3 prościutkie bluzki, piżama, torba i łapki do garów) oraz z koralikami - 5 naszyjników i 2 bransoletki.
Mam nadzieję, że 2015 rok pod względem robótkowym nie będzie wyglądał gorzej :). Obecnie na drutach mam zaczęty sweter z alpaki


a na kołowrotku kończę prząść singla z polwarth'a


 Zdjęcia są z przed kilku dni, więc obu robótek nieco przybyło :).

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Powtarzam się

Mam nadzieję, że to jeszcze nie uzależnienie, ale pewnie już blisko ;). Popełniłam kolejne dwie czapki - jedną dla męża, a drugą dla siebie. Obie są z tej samej włóczki - Nepal Drops w kolorze grafitowym. Na obie zużyłam niecałe 3 motki włóczki.
Moja prezentuje się tak:



Wzór to Magnolia
Druty: 5 mm i 6 mm.

Czapka dla męża:



Wzór: Man Thing
Druty: 4,5 mm i 5 mm
Mam nadzieję, że ta czapka przypadnie mu do gustu tak jak poprzednia, z Delight'a, w której chodzi codziennie :). Tej jeszcze nie nosił, ale może gdy przyjdą mrozy doceni ją :).
Co do włóczki to jestem z niej bardzo zadowolona. Pierwszy raz dziergałam z Nepala i muszę przyznać, że dzianina wyszła miękka i przyjemna w dotyku. Nie jest to jednak włóczka dla osób szczególnie wrażliwych, bo - podobnie jak Lima - nieco podgryza. Nam jednak to podgryzanie zupełnie nie przeszkadza :).
Jest szansa, że teraz z czapkami nieco przystopuję, bo zaczęłam dziergać sweter. Sądząc jednak po tempie przybywania kolejnych rządków sporo czasu upłynie zanim go skończę ;).

Już pojutrze Wigilia i z tej okazji chciałam Wam życzyć zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, odpoczynku i czasu na własne przyjemności. Niech te Święta będą takie jak sobie wymarzycie :).

wtorek, 9 grudnia 2014

Szarak

Skończyłam kolejny sweter. O ile dobrze policzyłam, to już 8 w tym roku i raczej ostatni, bo czasu do końca roku już niewiele zostało :). Sweter jest prosty, taki jak lubię, ale dziergając go nauczyłam się też czegoś nowego (dla mnie) - zamykania oczek metodą włoską (tubular bind off) oraz i-cordem. Bardzo mi się oba sposoby spodobały i pewnie jeszcze nie raz je wykorzystam w innych projektach.
Na zbliżeniach prezentuje się to tak:



Zdjęcia na ludziu kiepskie, bo niestety światło ostatnio bardzo marne, a do wiosny nie chciało mi się czekać ;).




Wzór: Cloud Bay  autorstwa Justyny Lorkowskiej
Włóczka: Lima Drops
Zużycie: 12 motków
Druty: 4 mm, 3,75 mm i 3,5 mm.
Dziergało się bardzo przyjemnie, a sweter jest ciepły, wygodny i pewnie będzie często noszony. Właśnie sobie uświadomiłam, że jest to mój jedyny sweter z kieszeniami :).
W planach mam kolejny sweter, tym razem z alpaki i znowu będę się przy nim uczyła czegoś nowego :).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i ciepło :).

czwartek, 4 grudnia 2014

I znowu czapki :)

Muszę przyznać, że dzierganie czapek uzależnia podobnie jak dzierganie skarpet :)).
Na początek "powtórka z rozrywki" -  Fuego Hat autorstwa Justyny Lorkowskiej.  Tak mi się spodobał ten wzór, że zrobiłam sobie drugą, tym razem z resztek Limy Drops w kolorze petrol.


Poza tym wydziergałam czapkę dla męża - tak, tak, cuda się czasem zdarzają ;)). Gdy pewnego dnia mój mąż stwierdził, że potrzebuje nową czapkę na zimę, nieśmiało zaproponowałam, że mogę mu jakąś wydziergać. O dziwo zgodził się, ale pod warunkiem, że będzie całkiem prosta, bez żadnych warkoczy czy wyszukanych wzorów. Znalazłam odpowiedni wzór, który został zaakceptowany. Nawet włóczkę miałam taką jak w oryginale.
Czapka powstała i - co najważniejsze - została zaakceptowana. Mąż nosi ją chętnie, ma tylko jeden kłopot - która strona czapki powinna być na wierzchu? Zapewniłam go, że spokojnie może ją nosić na obie strony, co (jak widać na zdjęciu) robi :)).



Wzór: Darrin
Druty: 2,5 mm i 3 mm
Włóczka: Delight Drops, kolor 01.
Zużycie: niecały motek.
Jedyną zmianę jaką wprowadziłam to długość czapki - moja jest krótsza, bo mąż nie lubi "zwisających" czapek.
Obecnie na drutach mam kolejną czapkę dla męża - tym razem grubszą z Nepala Drops, na większe mrozy :).
Skończyłam też sweter z Limy, który właśnie się suszy. Jak pogoda pozwoli to postaram się wkrótce wrzucić zdjęcia :).
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)).