czwartek, 7 czerwca 2012

Robaczki ;)

Już od jakiegoś czasu podziwiałam na różnych blogach bransoletki-gąsieniczki. Tak bardzo mi się podobały, że postanowiłam też sobie takie zrobić :). Zakupiłam odpowiednie koraliki, wzór ściągnęłam sobie z bloga Weroniki i zabrałam się do dzieła. A oto efekty moich działań:
- gąsieniczka nr 1




Jak widać bransoletka jest dwustronna, więc na dobrą sprawę są to dwie bransoletki w jednej ;))

- gąsieniczka nr 2


 Różni się od poprzedniej jedynie kolorem koralików i zapięciem, więc pokazuję tylko jedno zdjęcie :).
Obie gąsieniczki zostały zrobione z koralików toho 11o oraz toho magatama 3 mm.
Kolejna gąsieniczka już się robi - tym razem nieco innym wzorem :). Ale zanim ją pokażę muszą dotrzeć do mnie odpowiednie końcówki, bo te, które posiadam nie pasują. Mam tylko nadzieję, że te, które właśnie zamówiłam będą odpowiednie.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę udanego i słonecznego weekendu :).

33 komentarze:

  1. Śliczne Twoje bransoletki, ja się nie mogę zabrać za swoje, pewnie się boję, że nie dam sobie rady. Taki sobie jestem niedowiarek:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból - też często bardzo długo zabieram się za niektóre rzeczy, bo brak mi wiary we własne umiejętności. A jak już się wezmę, to okazuje się, że to wcale nie było takie trudne :)). Odwagi!

      Usuń
  2. Pięknie się prezentują te bransoletki:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Mam nadzieję, że kolejne będą jeszcze lepsze :).

      Usuń
  3. Strasznie mi się to "robactwo" podoba. Muszę i ja się skusić i w koncu zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, skuś! Ja już kombinuję z jakich kolorów zrobić kolejne :))).

      Usuń
    2. "Miecio" już mi sapie za plecami, więc zapewne coś powstanie ;-)

      Usuń
  4. no tak, nie dość że pada to jeszcze robaczki się mnożą ;))) mam nadzieję że go gąsieniczki motyli, które przyniosą w końcu ciepłe lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie pada? Słońce wreszcie dzisiaj zaświeciło! :))
      A te gąsienice to z pewnością motyli i to takich tęczowo-kolorowych :)). Mam nadzieję, że sprowokują słonko, aby wyszło zza chmur ;))).

      Usuń
  5. ooooooooooooo!!!!!!!!!!!! jakie śliczne robaczątka.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, gąsienniczki! Śmieszne są, ale mają sporo uroku, muszę spróbować - kolejna rzecz, która ląduje do zrobienia w wakacje (jak tak dalej pójdzie, będę musiała przestać sypiać, żeby to rzeczywiście zrobić :) )...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie "puchną" Ci te plany urlopowe :))). Dobrze, że masz wakacje, ale przy takich ambitnych planach nawet dwa miesiące mogą nie wystarczyć ;))).

      Usuń
  7. ....aaaaaaaaaaaaaa...moja mloda padnie z zazdrosci :)
    ...super bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, nie padnie tylko pewnie zrobi podobną ;))))
      A gąsieniczek będzie więcej - jedna już jest na ukończeniu :))

      Usuń
  8. Robaczki bomba, kolorystycznie pierwszy naj naj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraziłaś mnie ;))). Kolejna gąsieniczka gotowa (czeka tylko na końcówki), a na dwie następne już nawlekłam koraliki :))).

      Usuń
  9. Bardzo fajne zestawienie kolorów:)
    Zapraszam na konkurs "Moje Zaplecze" www.mojakoralikowapasja.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne te Twoje gąsieniczki:)Bardzo podoba mi się połączenie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*. Są już kolejne - całkiem fajnie się je dłubie w czasie meczy ;)). Czekam tylko na końcówki do nich - dzisiaj lub jutro powinny dotrzeć. No i mam nadzieję, że będą pasowały :).

      Usuń
  11. Takich żywych nie toleruję:)))Ale z tymi mogłabym się przytulać:))))
    Są piękne.Bardzo mi się podoba dobór kolorów.I te zapięcia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywych to ja też nie lubię - no, chyba, że już pod postacią motyli ;)))

      Usuń
  12. Kolorystycznie pierwsza moja, ale obydwie urocze. Ja mam nanizane koraliki na trzy sztuki, a robić nie mam kiedy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się ta pierwsza bardziej podoba :). Na brak czasu też cierpię :(. Jak bawię się koralikami, to druty i kołowrotek leżą odłogiem, a chciałoby się wszystkiego ;)). Jak tak dalej pójdzie to sweter, który mam aktualnie na drutach, skończę na jesień ;(.

      Usuń
  13. Gąsienniczki są cudne :) . Wzory na nie widziałam ale nie mogę dojść jak się je robi... Bloga dopiero znalazłam i już się zadomawiam i będę podczytywać bo jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie i zapraszam częściej :). A gąsieniczki robi sie dokładnie tak samo, jak wszystkie inne sznury szydełkowo-koralikowe :).

      Usuń
    2. To jak to jest, że wychodzą płaskie?
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Płaskie wychodzą chyba z powodu koralików magatama, które tworzą "nóżki gąsieniczek :)).

      Usuń