czwartek, 9 kwietnia 2015

Czapka kwietniowa - 6/12

Pogoda w czasie świąt nas nie rozpieszczała i bardziej przypominała Boże Narodzenie niż Wielkanoc, zabrałam się więc za dzierganie wełnianej czapki :). I chyba pomogło, bo odkąd ją skończyłam robi się coraz ładniej i cieplej ;)).





I jeszcze jedno zdjęcie - na innym tle:


Wzór: Agathis.
Druty: 3 mm i 3,5 mm.
Włóczka: ręcznie przędziony szetland.
Wełnę tę kupiłam 4 lata temu od Laury i zrobiłam z niej bolerko (pokazywałam je TU ). Niestety od tego czasu sporo mnie przybyło i bolerko zrobiło się przyciasne :(. Sprułam je więc, a z odzyskanej wełny zrobiłam czapkę. Wełny jeszcze mi zostało i kiedyś powstaną rękawiczki do kompletu :).
I znowu zastanawiam się co teraz wrzucić na druty? Pozostać przy wełnie czy może wyciągnąć jakąś bawełnę lub bambus? Trudny wybór ;).
Pozdrawiam Was serdecznie i słonecznie :).

środa, 1 kwietnia 2015

Przywoływanie wiosny :)

Pogoda ostatnio jest bardzo dynamiczna, pory roku zmieniają się średnio co pół godziny, a Wielkanoc zapowiada się bardziej zimowo niż minione Boże Narodzenie, postanowiłam więc spróbować przywołać ciepłą i zieloną wiosnę. Pomóc ma mi w tym, skończony w niedzielę, wiosennie zielony sweter :). Zdjęcia zrobione na szybko w chwili gdy słońce zdecydowało się na moment wyjrzeć zza chmur i w mieszkaniu zrobiło się nieco jaśniej. Na sesję zdjęciową w plenerze szans na razie brak :(.





Dane techniczne:
- wzór: Airflow Justyny Lorkowskiej
- włóczka: merynos, którego uprzędłam w lipcu zeszłego roku
- zużycie: 207 g czyli jakieś 951 m
- druty: 3,25 mm i 3,5 mm.
Widzę na ostatnim zdjęciu, że trochę mi się przy blokowaniu "dziób" na boku zrobił, ale to się da naprawić :). Muszę przyznać, że ta wełna zdecydowanie bardziej podoba mi się w dzianinie niż w motku :).
Sweter dziergało się bardzo przyjemnie. Wzór jest bardzo dobrze opisany (jest też w wersji polskiej) i coś czuję, że za jakiś czas znowu do niego wrócę :).
Ponieważ już za kilka dni święta, chciałabym z tej okazji życzyć Wam zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt! I żeby były zdecydowanie wiosenne i słoneczne :).

sobota, 21 marca 2015

Eksperyment

Trafiło mi się ostatnio troszkę brudnego runa z polskiej owcy górskiej (najprawdopodobniej, bo gwarancji nie mam). Ponieważ do tej pory przędłam głównie z taśmy i z rzadka ze zgręplowanego runa, postanowiłam pobawić się w przędzenie "od podstaw".
Zdjęć brudnego runa nie zrobiłam, ale nie było złe, chociaż "pachniało" intensywnie :). Po wypraniu prezentowało się tak:


Z braku odpowiednich narzędzi (do tej pory nie były mi potrzebne) wyczesałam suche już runo przy pomocy starej szczotki do włosów i grzebienia. Efekt nie był rewelacyjny, ale lepsze to niż nic :).


Z takiej chmurki uprzędłam artystyczny, włochaty ... sznurek,


który następnie zdublowałam z rowingiem lnianym (mam taki na szpuli i jak na razie nie mam na niego pomysłu). Powstało coś takiego:


Też sznurek, tylko nieco grubszy :). Po zdjęciu z motowidła prezentował się tak:


A po wypraniu i wysuszeniu tak:


Nitka jest szorstka i gryząca - na zdjęciu wygląda jakoś łagodniej :). Mam tego ok. 80 m w niecałych 50 g.
Zrobiłam nawet próbkę.


Dzianina wychodzi ciekawa, ale szorstka i sztywnawa. Nie wyobrażam sobie z tego swetra ani żadnej innej części garderoby. Jedyne co przychodzi mi do głowy to myjka masująco - pilingująca ;)).
Podziwiam wszystkie dziewczyny, które pracują z takim surowym runem owczym. Ja miałam tylko maleńką próbkę, ale w moich warunkach lokalowych nie wyobrażam sobie pracy z większymi ilościami runa. Rodzinka chyba by mnie z domu wyprowadziła ;). Zdecydowanie pozostanę przy przędzeniu z taśmy i raczej nie będę się rzucać na nasze "żrące" owce górskie :). Ale cieszę się, że miałam okazję spróbować :).
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu :).

czwartek, 5 marca 2015

Czapka marcowa - 5/12

Zaczął się marzec, a ja mam już kolejną czapkę w ramach wyzwania "12 czapek w jeden rok".
Po wydzierganiu czapki "Favorki" zabrałam się za kolejny wzór Agaty - tym razem wybór padł na "Pome". I nie zawiodłam się :). Wzór piękny, napisany świetnie i dzierga się go bardzo przyjemnie - polecam!
A oto moja nowa czapka:





Wzór: Pome  (wersja beanie, bo na slouchy nie wystarczyłoby mi włóczki)
Druty: 3,5 mm i 4 mm
Włóczka: Cascade 220 Heathers, w kolorze Mauve Heather
Zużycie: niecałe 70 g
Zastanawiałam się czy z pozostałej resztki wełny nie zrobić pompona do czapki, ale na razie zrezygnowałam z tego pomysłu. Jak  mi się kiedyś odmieni, to zawsze mogę go dorobić :).
Kto wie - może uda mi się jeszcze założyć tę czapkę tej zimy? Pogoda ostatnio jest tak zmienna, że wyjeżdżam z pracy jesienią, po drodze trafiam na zamieć śnieżną, a jak dojadę do domu to już jest słoneczna wiosna ;)). I to wszystko na odcinku 7 kilometrów :).
Mam jednak nadzieję, że wiosna wkrótce zawita do nas na dobre, dlatego zabrałam się teraz za dzierganie wiosennego sweterka z uprzędzionego w zeszłym roku merynosa w zieleniach. Trochę to pewnie potrwa ...
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)).

niedziela, 1 marca 2015

Morska głębia

Z tym właśnie kojarzy mi się kolor mojej najnowszej chusty :). Zresztą kolor czesanki, z której uprzędłam nitkę, a potem wydziergałam tę chustę też nazywał się "głębinowy" :).






Wzór: Nurmilintu (darmowy).
Druty: 4 mm.
Włóczka: własnoręcznie uprzędziony 100% merynos.
Zużycie: 80 g.
Zostało mi jeszcze 20 g tej wełny, mimo iż powiększyłam oryginalny wzór o jeden panel "francuza" i jeden panel ażuru. Bardziej jednak nie chciałam powiększać tej chusty, bo zrobiłaby się zbyt długa jak na moje potrzeby :).
Wzór ten "chodził" za mną już od dłuższego czasu i wreszcie doczekał się realizacji. Gdy tylko go zobaczyłam, stwierdziłam, że będzie idealny dla tej mojej nieco "artystycznej" nitki - przędłam z batta, więc nitka nie wyszła mi zbyt równa. I chyba dobrze mi się wydawało?
Wzór jest bardzo prosty w wykonaniu i przyjemnie się go dzierga - polecam!
A skoro zaczął się już marzec, to pora zabrać się za kolejną czapkę :)).
Pozdrawiam Was serdecznie i wiosennie :).

poniedziałek, 23 lutego 2015

Favorki

Dzisiaj mam dla Was słodkości całkowicie dietetyczne, bez grama tłuszczu i cukru ;).
Ostatnio miałam przyjemność testować wzór dla Agaty-Mamoon. Rzadko biorę udział w testach (głównie z braku czasu), ale tej czapce nie mogłam się oprzeć :). I nie zawiodłam się - wzór jest napisany perfekcyjnie i dzierganie z niego to sama przyjemność. Polecam! Na dodatek Agata udostępnia go za darmo :).
A to moja wersja:





I jeszcze na plaskacza (tutaj kolor nieco przekłamany):



Trochę danych technicznych:
- wzór: Favorki
- druty: 3,5 mm i 4 mm
- włóczka: Lima Drops
- zużycie: nieco ponad 2 motki (dokładnie 110 g).
Czapka bardzo mi się podoba, nie wiem tylko czy jeszcze tej zimy będę miała okazję ją założyć, bo jest to czapka raczej na większe mrozy (Lima cudnie grzeje), za którymi wcale nie tęsknię. Jednak nic straconego - za niecały rok znowu będzie zima, a z czapek nie wyrastam tak jak z innych ciuchów :)).
Pozdrawiam Was serdecznie :)).

sobota, 21 lutego 2015

W kolorze lila

Wreszcie mam do pokazania coś innego niż czapki ;). Skończyłam dziergać sweterek, zaczęty w okolicach Nowego Roku. Bardzo dużo czasu mi zajął, ale tak to bywa, gdy człowiek nie potrafi się skupić na jednej robótce. A, że ostatnio po głowie chodzą mi głównie czapki, to w trakcie dziergania tego sweterka powstało ich kilka :). O czapkach jednak następnym razem - teraz kolej na sweter.




I jeszcze na plaskacza - kolor nieco przekłamany, ale za to wyraźnie widać, że tył jest dłuższy.


Sweter jest dziergany bezszwowo, od góry. Przy okazji tego swetra nauczyłam się nowego dla mnie sposobu formowania rękawów.
Trochę szczegółów technicznych:
- wzór:Anna Mae  Hani Maciejewskiej
- druty: 3 i 3,5 mm
- włóczka: Alpaca Drops, kolor: 4050
- zużycie: 6 motków, czyli 30 dag.
W stosunku do oryginału skróciłam jedynie rękawy, a i tak wyszły mi dosyć długie - tak to jest jak się ma krótkie ręce.
W poniedziałek założę go do pracy - zobaczymy jak się będzie sprawował w eksploatacji :).
Na razie mam dosyć dużych projektów, więc wrzuciłam na druty własnoręcznie uprzędzionego merynosa i dziergam z niego chustę. Na razie mam tyle:


No to idę dziergać :).
Miłego weekendu Wam życzę i pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających :).