sobota, 8 stycznia 2011

Mother's love

Tak - o ile dobrze pamiętam - nazywał się ten wzór. Wyhaftowałam go kilka lat temu, gdy jeszcze wzrok pozwalał mi na zabawę z krzyżykami. Obraz wyszedł całkiem spory: 30 x 41 cm. To największe z moich haftowanych dzieł :).

Teraz niestety mogę haftować już tylko przy dobrym, dziennym świetle :(. Trochę już mnie do igły i nitki ciągnie, więc pewnie gdy dni staną się dłuższe sięgnę po jakiś hafcik :).
Na razie zaczęłam kolejną chustę (pewnie sporo czasu upłynie zanim ją skończę) i filcuję kolejne różyczki :). Dobrze, że mam trochę takich archiwalnych prac - może blog mi pajęczyną nie zarośnie, zanim stworzę coś nowego ;))).
Miłego weekendu Wam życzę :)

16 komentarzy:

  1. Słonko, jakby wiesz, no jakby Ci się ten haft przestał podobać... to masz mój adresik, cnie?;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Frasiu - kopalnio talentów!
    Mnie też już haft ciągnie, ale na niego jeszcze za ciemno!

    OdpowiedzUsuń
  3. Doro - no mam ;), ale jakby Ci tu powiedzieć - w tym akurat obrazku jestem po prostu zakochana ;))
    Kankanko - niestety, zdecydowanie za ciemno :(, na szczęście dni mamy już coraz dłuższe i do wiosny coraz bliżej :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ten haft.Ja niestety z moim wzrokiem nie mogę się bawić w krzyżykowanie,musiała bym chyba nowe oczy sobie sprawić...:)Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lucynko - mój wzrok też mi już nie pozwala na takie duże prace, niestety :(. Ale jakiś mały haft jednokolorowy lub z niewielką ilością kolorów chyba dam radę zrobić, muszę tylko poczekać na dobre, dzienne światło :). Na szczęście oczka na drutach jeszcze dobrze widzimy ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Frasia - czołówkę kupuj, piernikiem, ja Ciebie mówię! Nic, no nic już nie będzie za ciemne - będzie ino jasność, JASNOŚĆ!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doro - no, jasno byłoby niewątpliwie :)). Do tego jeszcze porządna lupa i wypisz - wymaluj ufoludek ;)). Chyba po prostu muszę się wybrać do dobrego okulisty, bo moja okulistka uważa, że skoro w okularach, które mam mogę przeczytać tekst, to powinny mi wystarczyć :((

    OdpowiedzUsuń
  8. Frasiu, obrazek kiedyś widziałam, ale Twoje wykonanie - śliczny jest!

    Jak tak Was czytam, to myślę sobie, że muszę wyszywać dużo póki jeszcze mogę, bo okulary już noszę, to ja wiem ile jeszcze dam radę... Ehhh...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziabka - haftuj, haftuj bo cudnie Ci to wychodzi :). A wzrok szanuj, żeby Ci jak najdłużej służył :)
    Nika - dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, piękny!!! Piękny ten motyw :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tobatko, theyooka - bardzo Wam dziękuję :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze raz wpadłam :))
    Zapraszam po wyróżnienie :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja widziałam na żywo ;> różne inne zresztą Frasiowe hafty (i nie tylko) takoż - na pewno się tu żaden pająk nie zagnieździ :) chyba że filcowy, czy coś w ten deseń ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękny!!!Oj wierzę ,że skończenie takiego dzieła musi nieźle cieszyć !!!Cudny!!!!

    OdpowiedzUsuń